Co się dzieje w tabeli,  kiedy twoja drużyna nie potrafi wygrać 12 spotkań z rzędu? Taką właśnie serię zaliczyła w obecnym sezonie drużyna Legionovii Legionowo. Od 14 października do 21 kwietnia nasz najbliższy rywal zdobył tylko 3 punkty i zapikował w dno tabeli. Warto przypomnieć, że Legionovia była jedynym zespołem, który MKS pokonał na wyjeździe podczas rundy jesiennej, kiedy rolę „strażaka” na trenerskiej ławie przejął Łukasz Ganowicz.

Podopieczni Słoweńca Robert Pevnika, który już w listopadzie przejął szkoleniową pałeczkę od Mirosława Jabłońskiego, wrócili jednak do obiegu. Wygrana przed tygodniem 4:1 z Gwardią Koszalin pozwoliła zepchnąć tych ostatnich na „lidera czerwonej latarni”. Jednak już w minioną środę koszmar degradacji powrócił, ponieważ ekipa z Legionowa poległa w Tarnobrzegu, a dla Siarki były to pierwsze oczka od ostatnich pięciu spotkań. Zresztą, tego dnia wyjątkowo sprzyjał nam los, gdyż oprócz Legionovii, swoje zawody przegrał także Gryf Wejherowo, co nie będzie bez znaczenia dla dalszego rozwoju sytuacji w sprawie utrzymania 2 ligi.

Z kim więc wygrywać, jak nie z drużyną pokroju Legionovii? Takie pytanie zadaje sobie dziś zapewne każdy kibic biało-niebieskich, tym bardziej, że oba zespoły w tabeli dzielą zaledwie dwa punkty. – Czeka nas następny mecz „o  życie”, podobnie jak naszego przeciwnika. Najważniejsze moje zadanie, to podnieść drużynę po porażce w Katowicach, a nic tak tego nie czyni, jak odniesienie zwycięstwa. Nie wykluczam także pewnych zmian w składzie, może nawet tym wyjściowym – zapowiada trener Jan Furlepa.

Kadrowo, cały czas niepewny pozostaje występ Lucjana Zielińskiego. Za nadmiar żółtych kartek nikt pauzować nie musi, więc sztab szkoleniowy MKS-u dysponuje szerokim spektrum wyboru zestawienia na sobotę. Grana przez 3 dni 28. kolejka, to dwa hity z czuba tabeli, gdzie między sobą zagrają cztery najbardziej zainteresowane awansem kluby. Największym jednak szlagierem jawi się według nas starcie „rycerzy wiosny 2018”, czyli Gryfa z Rozwojem. Pozostały i trochę wymieszany zestaw par z pewnością przyniesie jakiś ciekawy plon przypraw, wszak polska majówka zbliża się wielkimi krokami i coś popieprzyć na tym narodowym grillu trzeba będzie.

fot. archiwum /mkskluczbork.pl

Źródło: http://mkskluczbork.pl/2018/04/27/mks-legionovia-czyli-to-be-or-not-to-be-oto-jest-pytanie/