Plan pracy przed ostatnim w tym sezonie meczem jest banalnie prosty. Po zakończeniu zawodów z Błękitnymi Stargard nasi zawodnicy rozjechali się do domów i dostali wolne do wtorku, przy czym poniedziałek mieli spędzić w towarzystwie sport-testerów. Właśnie wtorek będzie najbardziej obciążonym treningowo dniem. Biało-niebiescy w Stobrawie spędzą prawie 6 godzin, w trakcie których odbudują trochę masy w salce do ćwiczeń, przeprowadzą analizę swych ostatnich poczynań i pokopią w piłkę na KKS-ie.

W środę, godzinę przed południem, odbędą się praktycznie ostatnie zajęcia, które nie powinny trwać dłużej niż 60 minut. – Na tym etapie rozgrywek nauka gry w piłkę niewiele już da – żartuje trener Jan Furlepa. – Musimy bardziej skupić się na cechach wolicjonalnych i motywacji przed tym spotkaniem. Kilka razy z drużyny uchodziło zwyczajnie powietrze, a tym razem nie możemy już sobie na to pozwolić i zespół musi pokazać charakter, przez pełne 90 minut – dodaje.

Wolne w czwartek i święto Bożego Ciała posłużyć zatem może podbudowie duchowej przed sobotnimi zawodami w… Boguchwale. To właśnie tam swoje mistrzowskie spotkania rozgrywa aktualnie Stal Stalowa Wola, więc element religijny towarzyszyć będzie naszym zawodnikom już do ostatniego gwizdka w tym sezonie. Kluczborski autokar w trasę wyruszy w piątek, czyli w przeddzień najważniejszego od lat meczu dla MKS-u.

fot. Mirosław Szozda /mkskluczbork.pl