Chorwacki pomocnik przeszedł w czwartek zabieg, który ma definitywnie zakończyć jego problemy z mięśniem przywodziciela.

W minionych tygodniach Dario Kristo zmagał się z kontuzją zerwania mięśnia przywodziciela długiego, która w pewnym momencie wykluczyła go nawet z gry. W decydujących momentach sezonu charakterny Chorwat dzięki intensywnemu wsparciu sztabu medycznego Widzewa był w stanie pomóc drużynie wywalczyć upragniony awans do II ligi.

Tuż po zakończeniu sezonu 29-letni pomocnik postanowił jednak jak najszybciej poddać się operacji, by na dobre pozbyć się problemu. Ostatecznie w czwartek przeszedł zabieg. Teraz czeka go około sześciotygodniowa rehabilitacja.

– Mam nadzieję, że wrócę nawet wcześniej, byle wszystko było w porządku. Zrobiłem operację jak najszybciej się dało, żeby stracić jak najmniej czasu – wyjaśnił Kristo. – Operację przeprowadził profesor Domżalski. Zabieg przebiegł pomyślnie – potwierdził Radosław Grabowski, lekarz klubowy Widzewa.

autor:

Marcin Olczyk / Andrzej Klemba