Ostatnie trzy lata spędził w II lidze i będzie jednym z niewielu graczy Skry, którzy mają doświadczenie na szczeblu centralny. Sebastian Siwek, bo o nim mowa, to kolejny nowy pomocnik w barwach naszego klubu.

Sebastian grał w Skrze w rundzie jesiennie sezonu 2012/2013. Wiosną trafił do Górnika Wesoła, a ostatnie trzy lata spędził w II lidze występując w barwach ROW-y 1964 Rybnik. Po zakończeniu sezonu jago umowa wygasła i jako wolny zawodnik podpisał roczny kontrakt ze Skrą.

Jak sam mówi jest piłkarzem uniwersalnym. – Ostatnio grywałem na „10”, ale nie ma problemu z tym, żeby występować na bokach czy to na lewym czy prawym skrzydle – tłumacz nasz nowy zawodnik.

Sebastian w szatni Skry spotka sporo znajomych, bo jak wylicza grał dla naszego klubu z Adrianem Musiałem, Mateuszem Woldanem, Konradem Geregą i Dawidem Niedbałą. – Znam się także z Kamilem Zalewskim, który też dołączył do Skry, więc tych znajomych jest sporo – dodaje Kamil.

Spytany o to jak patrząc przez pryzmat swojego doświadczenia widzi szanse Skry w II lidze, mówi: – Przykład beniaminków z ostatnich lat pokazuje, że awansując można sobie poradzić z powodzeniem w II lidze. Ja meczów Skry nie miałem okazji oglądać, bo zwykle w tym czasie sam grałem, ale jak zespół wygrywa tak silną grupę to musi prezentować dobry poziom. Dla nas ważne będzie, żeby skupiać się na każdy kolejnym meczu, a nie myśleć o całości rozgrywek.

Sebastian dodaje także, że tegoroczna liga będzie wyjątkowa:

– Raz że gramy jesienią aż 21 kolejek i podstawą sukcesu będzie szeroka kadra, dwa, że nigdy w II lidze nie było aż tylu „uznanych” firm. Mnie to jednak cieszy, po to się w końcu trenuje, żeby wystąpić w takich meczach jaki np. przeciwko Widzewowi, gdzie na trybunach będzie pewnie to 15 tysięcy kibiców.

Sebastian Siwek ma 25 lat, to wychowanek Pilicy Koniecpol, z której trafił do młodej ekstraklasy w której przez 1,5 sezonu reprezentował barwy Korony Kielce.

To trzeci nowy zawodnik w kadrze Skry i trzeci pomocnik. Z klubu odeszli Daniel Rumin do GKS Katowice i Marcin Kowalski, nasi działacze rozglądają się więc za napastnikiem.

Sebastian Siwek – www.90minut.pl