Ubiegły sezon Bartłomiej Bartosiak zakończył z ośmioma bramkami w rozgrywkach 2 ligi. W tym sezonie trafił już w 2. kolejce przeciwko Siarce Tarnobrzeg, a przez trenera wystawiany jest na nowej pozycji.

– Nie chcę ukrywać, że nie jestem typową „9”. Szukam podań od chłopaków, schodzę niżej po piłkę. Cały czas staram się być tą „dziewiątką”, uczę się nowej roli i będę starał się pomagać drużynie. Bardzo często rozmawiam na ten temat z trenerem, on mnie tam widzi i pozostaje mi spełniać oczekiwania zespołu i kibiców. Przeciwko Siarce udało mi się zdobyć bramkę, z czego się bardzo cieszę. Mam nadzieję, że kolejna już w sobotę w Radomiu – mówi wychowanek górniczego klubu.

W tym sezonie w kadrze I drużyny jest kilkunastu wychowanków, co również cieszy kapitana „Brunatnych”. – Gra tych chłopaków zależy od trenera i od tego, czy da im kredyt zaufania. Każdy z nas na boisku na pewno pozostawi wiele zdrowia, tak by kibice w Bełchatowie mogli cieszyć się z dobrych wyników naszego GKS-u – przekonuje „Bartas”

Zespół Artura Derbina po ostatnim sukcesie z Siarką usłyszał wiele ciepłych słów, szczególnie za postawę w drugiej połowie. – Osobiście nie byłem zaskoczony tym, jak wtedy zagraliśmy.. Trener ma plan na ten sezon. W okresie przygotowawczym cały czas go realizowaliśmy. Wiemy na co nas stać, czym możemy zaskoczyć przeciwnika. Musimy cały czas tę myśl trenera urzeczywistniać i podążać tą drogą, małymi krokami do przodu – tłumaczy Bartosiak.

W sobotę PGE GKS zagra na wyjeździe z Radomiakiem Radom, który nie potrafi pokonać od 2005 roku. Ostatnie wyjazdowe spotkanie to porażka 1:2, choć gospodarze od 37. minuty grali w osłabieniu. – Pamiętam to spotkanie. Nie mogliśmy się wtedy jakoś przebić. Radomiak to trudny rywal, ale nie składamy broni. Jedziemy po zdobycz punktową – deklaruje.