Poznajcie opinie trenerów Skry Częstochowa i PGE GKS Bełchatów po sobotnim meczu 2 ligi przy Sportowej, w którym „Brunatni” pokonali „Skrzaków” 3:0.

Paweł Ściebura (Skra Częstochowa):

– Ten, kto spojrzy na sam suchy wynik, ten powinien obejrzeć ten mecz jeszcze raz. W pierwszych fragmentach spotkania mieliśmy słupek oraz stuprocentową sytuację Niedbały z pięciu metrów. Gdyby wpadła jedna bramka, ten mecz i wynik mógłby być inny. Ale za wrażenia artystyczne punktów się nie dostaje, liczy się to, co jest w bramce a my dzisiaj przy dwóch golach popełniliśmy kardynalne błędy związane z odpowiedzialnością za piłkę i za organizację gry. Na tym poziomie takie błędy są bezlitośnie wykorzystywane. GKS to dziś pokazał, grał bardzo konsekwentnie po strzeleniu drugiej bramki i nas kontrował, wygrywając zasłużenie, natomiast ten mecz nie miał tak jednostronnego przebiegu jak wskazuje wynik.

Artur Derbin (PGE GKS Bełchatów):

– Zgodzę się z trenerem, że ten mecz mógł się inaczej otworzyć, natomiast muszę przede wszystkim podziękować drużynie za rzetelnie wykonaną pracę, bo faktycznie, w początkowej fazie gra nam się nie układała, ale zespół konsekwentnie realizował to, co sobie założyliśmy a i doświadczenie wzięło górę. W drugiej połowie częściej dochodziliśmy do głosu, udokumentowaliśmy to trzecią bramką, bo bardzo nam na tym zależało. W tym momencie po części zamknęliśmy już ten mecz. Za odpowiednie nastawienie i podejście do tego meczu dziękuję mojej drużynie. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale nie zapominajmy, że to dopiero początek i jeszcze kawał drogi przed nami.

Fot. Adrian Mielczarski