– Na pewno mogliśmy urwać punkty na tym bardzo ciężkim terenie – mówił po meczu z Radomiakiem Grzegorz Janiszewski, obrońca naszego zespołu. „Stalówka” w Radomiu przegrała 0:1.

Zielono-czarni od 51. minuty w meczu w Radomiu grali w osłabieniu po tym, jak po drugiej żółtej kartce boisko musiał opuścić Adam Waszkiewicz. Nasz zespół gola stracił w końcówce meczu po rzucie karnym. – Na pewno szkoda straty punktów, bo graliśmy w dziesiątkę od 51. minuty i Radomiak nie stworzył sobie jakiejś klarownej sytuacji. Na pewno mogliśmy urwać tutaj punkty, na tym bardzo ciężkim terenie– mówił po meczu z Radomiakiem Grzegorz Janiszewski.

Kto wie, jak potoczyłyby się losy tego spotkania, gdyby nie rzut karny dla gospodarzy sobotniego meczu. – Końcówka meczu też wyglądałaby inaczej, bo na pewno bylibyśmy ustawieni głębiej w defensywie i nie wiadomo, jak to by się potoczyło. Rzut karny przyznany dla Radomiaka był prawidłowy – skomentował Grzegorz. – Szkoda… – dodał w nawiązaniu do wyniku tego meczu.

Stal dobrze prezentowała się defensywie w meczu w Radomiu. Na słowa pochwały zasługuje zwłaszcza duet stoperów Grzegorz Janiszewski – Szymon Jarosz. – Nasza współpraca z Szymonem Jaroszem dobrze się układa. Już graliśmy ze sobą wcześniej także jest nam trochę łatwiej. Wydaje mi się, że cały zespół w sobotę zagrał w defensywie niezłe spotkanie, dlatego tym bardziej szkoda, że przegrywamy ten mecz. To był solidne spotkanie w defensywie naszego zespołu – podsumował nasz obrońca.

W następnym meczu Stal Stalowa Wola zmierzy się ze Skrą Częstochowa.

–> Porażka w Radomiakiem (relacja z meczu)

–> Konferencja prasowa i jedyny gol w meczu (video)

źródło: http://stal1938.pl