To był ważny mecz dla Gryfa z bardzo wymagającym przeciwnikiem. Na stadionie w Łodzi tamtejszy Widzew podejmował drużynę Gryfa Wejherowo.

Skład wyjściowy obydwu drużyn:

Widzew Łódź: Pawłowski – Kosakiewicz, Rudol, Tanżyna, Kordas – Kita, Możdżeń, Poczobut, Ameyaw – Robak, Wolsztyński

Gryf Wejherowo: Ferra – Goerke, Lisiecki, Koprowski, Szewczyk – Nowicki, Gęsior, Sikorski, Kolus – Hebel – Majewski.

Przypomnijmy, że w lecie podczas starcia obu drużyn lepszy był Widzew Łódź, który wygrał 2:1. Przed meczem rywale Gryfa byli niemal na szczycie tabeli, mając na swoim koncie trzydzieści cztery punkty i tylko o jedno oczko mniej do lidera z Łęcznej i wicelidera Resovii Rzeszów.

Drużyna Gryfa z kolei uplasowała się dopiero na przedostatniej pozycji w ligowej tabeli, mając dziesięć punktów.

Zaraz po gwizdku wejherowianie zaatakowali i już w drugiej minucie padł strzał w kierunku bramki gospodarzy. Dwie minuty później – rzut wolny dla Gryfa. W 7 minucie szansę na prowadzenie mieli gospodarze, gdy głową piłkę uderzył Tanżyna, futbolówka minęła jednak słupek bramki Ferry.

Spore emocje kibice obydwu drużyn mogli poczuć w 18 minucie meczu, gdy po dośrodkowaniu w pole karne Widzewa w walce o piłkę Kita został przewrócony przez rywala, po czym sędzia odgwizdał rzut karny. Chwilę później mógł paść gol. Ale tak się nie stało, gdyż strzeloną przez Robaka w sam środek bramki piłkę zatrzymał Ferra.

W 27 minucie wejherowianie wywalczyli rzut rożny, ale łodzianie nie dali się zaskoczyć i akcja zakończyła się bez zmiany wyniku meczu. W 32 minucie żółtą kartką ukarany został Ameyaw (Widzew Łódź).

Wszystko wskazywało na to, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem. Ale po raz kolejny kibice mogli się przekonać, że na boisku wszystko zmienia się z chwili na chwilę. W 45 minucie Kita został podcięty przy próbie strzału w polu karnym i… drugi rzut karny dla Widzewa. Mocno protestowali przeciwko decyzji sędziego trener Gryfa i dwóch członków sztabu – ujrzeli żółte kartoniki. W 45+2 minucie Robak wykorzystał szansę i wpadkował piłk do bramki. Widzew prowadzi 1:0.

Kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania po strzale Tanżyny piłka trafiła do siatki wejherowian. Od tego momentu jest 2:0 dla Widzewa. W 60 minucie padł kolejny gol dla gospodarzy. Po podaniu przez Możdżeia strzelał Wolsztyński.

źródło: www.gwe24.pl