Po urazie do gry wrócił Patryk Wolski, który wszedł wczoraj w 65 minucie konfrontacji z Elaną (1:1).

Bytovia była żądna rewanżu za porażkę na inaugurację II ligi. Z torunianami nie udało się jednak znowu wygrać. – Nie był to dla nas łatwy mecz. Na pewno kosztował nas sporo zdrowia. W tym spotkaniu do strzelenia bramki nie mieliśmy zbyt wielu okazji, podobnie zespół Elany. Końcówka spotkania była bardziej emocjonująca, gdyż w niej padły obie bramki. Podsumowując, z mojej perspektywy był to taki typowy mecz na remis. Musimy szanować ten punkt i skupić się już na kolejnym meczu – mówi Wolski.

W ostatnim czasie Patryk rzadko pojawiał się na boisku. – W końcu mogłem poczuć atmosferę meczu jako zawodnik, a nie jako kibic na trybunach. Podczas meczu z Olimpią Elbląg złapałem kontuzję prawej kostki, która wykluczyła mnie z gry na ponad miesiąc. Cały czas pracowałem z naszym fizjoterapeutą, aby jak najszybciej wrócić do gry. Zagrałem już nawet z Legionovią, niby było już wszystko dobrze, ale ból znowu powrócił i czekała mnie kolejna przerwa. Na szczęście już teraz jest normalnie i mogę trenować na najwyższych obrotach – tłumaczy.

Młody bytowiak cały czas pracuje nad tym, aby dostawać więcej czasu do gry od trenera Adriana Stawskiego. – Cieszę się z każdej rozegranej minuty. Myślę, że gdyby nie mój uraz, to byłoby tych minut nieco więcej. Ale no cóż, gdybaniem teraz nic nie zdziałam. Jedynym słusznym działaniem jest ciężka i mądra praca na treningach i poza nim. Ci, którzy mnie znają, wiedzą że jestem ambitnym człowiekiem i zdołam nadrobić to, co straciłem. Jeśli chodzi o minuty, to są one mega ważne dla mojego rozwoju, ale jeśli chcę grać, to muszę drużynie dać dużo, dużo więcej, kiedy tylko pojawię się na placu gry – twierdzi „Woluś”.

Już w niedzielę „Czarne Wilki” czeka jeden z bardziej wyczekiwanych wyjazdów. O 13:05 zagramy w Łodzi przy al. Piłsudskiego 138. – Mecz z Widzewem można określić mianem „piłkarskie święto”. Na takim stadionie i przy takiej publiczności na naszym szczeblu nie gra się co tydzień. Na pewno będzie to fajny mecz, ciekawe doświadczenie zagrać przy wypełnionym stadionie aż po brzegi. Tylko się tym cieszyć. Do tego starcia będziemy się przygotowywać jak do każdego innego i na pewno będziemy chcieli powalczyć. Jako drużyna w każdym meczu chcemy odnieść zwycięstwo i w spotkaniu z Widzewem nic się nie zmienia – deklaruje Patryk Wolski.

źródło: http://bytoviabytow.pl/