Długo wyczekiwane drugoligowe rozgrywki, zarówno przez piłkarzy, jak i samych kibiców, wracają do gry. Jak blisko trzymiesięczna przerwa wpłynęła na formę żółto-czarnych?

Przekonamy się już w najbliższą środę, 3 czerwca o godz. 17. Przeciwnikiem wejherowian będzie drużyna z Mazowsza, Pogoń Siedlce.

Mecz w pierwotnym terminie miał odbyć się 15 marca. Spotkanie ostatecznie zostało jednak odwołane z powodu zagrożenia epidemicznego, podobnie zresztą jak większość wydarzeń w całej Polsce.

Przypomnijmy, że sytuacja drużyny Gryfa po 22 kolejkach nie wygląda kolorowo. Żółto-czarni do tej pory zgromadzili 13 punktów i zajmują ostatnie miejsce w drugoligowej tabeli. Do lokaty gwarantującej utrzymanie tracą 14 „oczek”. A na tym miejscu plasuje się właśnie najbliższy przeciwnik wejherowskich piłkarzy, czyli … Pogoń Siedlce. Nikomu nie trzeba zatem przypominać, że środowe spotkanie może okazać się kluczowe w perspektywie walki o utrzymanie.

Starcie będzie przysłowiowym meczem za sześć punktów, bowiem obie drużyny do końca sezonu (prawdopodobnie) będą walczyć o pozostanie na drugoligowych salonach. Ewentualna porażka żółto-czarnych oddali ich znacznie od upragnionego celu, jakim jest utrzymanie w drugiej lidze, zaś zwycięstwo – przybliży.

W ciągu ostatnich lat gryfici trzykrotnie zmierzyli się z mazowiecką drużyną w ramach drugoligowych rozgrywek. Niestety bilans nie jest korzystny dla żółto-czarnych. Dotychczas w konfrontacji z piłkarzami Pogoni udało im się zdobyć zaledwie jeden punkt – w ubiegłym roku w ramach 24. kolejki na Wzgórzu Wolności w Wejherowie padł remis 1:1.

Jeśli piłkarze Gryfa chcą realnie myśleć o utrzymaniu, muszą postawić w najbliższym meczu wszystko na jedną kartę i zdobyć trzy punkty.

źródło: https://gwe24.pl/pl/11_wiadomosci/28108_ii-liga-wraca-po-przerwie-na-boiska.html