Zdobyć trzy punkty przed własną publicznością – z takim celem do piątkowego meczu z Garbarnią Kraków przystępują piłkarze Motoru. Początek spotkania na Arenie Lublin zaplanowano na godzinę 19:30, a poprowadzi je sędzia Patryk Gryckiewicz z Torunia.

Dla żółto-biało-niebieskich liczy się w tym starciu tylko zwycięstwo. Po dwóch z rzędu remisach na swoim stadionie lublinianie chcą wreszcie cieszyć się razem z kibicami z premierowej domowej wygranej w rozgrywkach.

Rywalem naszego zespołu będą „Garbarze”, którzy spędzają właśnie drugi z rzędu sezon na poziomie drugoligowym. Nowe zmagania nie zaczęły się dla brązowo-białych pomyślnie, bowiem ekipa dowodzona przez trenera Łukasza Surmę zanotowała jak dotąd dwie porażki i jedno zwycięstwo.

Nadchodząca rywalizacja ma wiele dodatkowych smaczków. Od września 2014 roku przez nieco ponad cztery lata trener Mirosław Hajdo prowadził bowiem drużynę z Krakowa. Pod jego wodzą grali tam Filip Wójcik i Dariusz Łukasik. Cała trójka reprezentuje obecnie barwy Motoru.

W szeregach Garbarni również nie brakuje zawodników związanych w przeszłości z naszym klubem oraz Lubelszczyzną. Graczem drużyny żółto-biało-niebieskich w sezonie 2012/13 był pomocnik Karol Kostrubała. Natomiast pochodzący z Lublina Bruno Wacławek to były piłkarz m.in. miejscowego BKS-u oraz zamojskiego Hetmana. W zespole ze stolicy Małopolski grają ponadto Donatas Nakrosius oraz Jakub Kowalski, którzy występowali jeszcze w ubiegłym roku dla Górnika Łęczna.

Czego można się spodziewać po brązowo-białych w piątkowy wieczór? – Spotkają się dwie drużyny, które chcą grać w piłkę – uważa Dariusz Łukasik. – Nastawiamy się na mecz, w którym obie strony będą preferować dobry futbol, a nie dalekie wybijanie i grę na rosłych zawodników z przodu. W kontekście gry Garbarni od dłuższego czasu mówiło się o krakowskiej piłce, która opiera się na dużej wymianie podań i grze po ziemi. Myślę, że tak to właśnie będzie wyglądało na Arenie Lublin. Trener Hajdo zaszczepił swego czasu w tym klubie styl gry polegający na utrzymywaniu się przy piłce i atakowaniu. Wydaje mi się, że ta koncepcja nadal tam funkcjonuje, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że w krakowskim zespole są zawodnicy zaawansowani technicznie. Co prawda, część składu zmieniła się w Garbarni od czasu, gdy tam grałem, aczkolwiek nadal w drużynie jest kilku chłopaków, z którymi dzieliłem szatnię. Mam tu na myśli Aleksandra Kozioła, Marka Masiudę, Karola Kostrubałę, czy Patryka Serafina – dodaje nasz obrońca.

Po raz ostatni Motor mierzył się z Garbarnią w sezonie 2016/17 i choć pokonał wówczas krakowską drużynę dwa razy, to rywale awansowali do II ligi z trzema punktami przewagi na koniec sezonu. W aktualnej kampanii lublinianie, póki co zajmują w tabeli wyższe miejsce niż brązowo-biali.

Bilety na piątkowy mecz można kupować TUTAJ, a także w sieci Lombardów Amsterdam i Loombard. Osoby, które nie będą mogły zobaczyć spotkania z wysokości trybun Areny Lublin, zachęcamy do obejrzenia transmisji telewizyjnej na kanale TVP Sport lub na stronie sport.tvp.p