Jak zawodnicy Wigier radzą sobie z presją lidera? Co stoi za dobrą dyspozycją biało-niebieskich? Zapraszamy do przeczytania krótkiego wywiadu z asystentem trenera Waldemarem Warchołem.

Redakcja: Już w najbliższą sobotę wyruszycie do Bytowa, gdzie następnego dnia o ligowe punkty powalczycie z miejscową Bytovią. Jak zespół czuje się przed kolejnym spotkaniem?
Waldemar Warchoł: Każdy w zespole wie, o co toczy się gra i jest świadomy swoich zadań. Myślę, że pod kątem mentalnym nie będzie żadnych problemów. Patrząc na aspekty taktyczne, mieliśmy sporo czasu na poprawę kilku detali, które uznaliśmy za kluczowe dla poprawy naszej gry i przygotowanie pod to, co może nas czekać ze strony Bytovii. Wszyscy są zdrowi i gotowi do ciężkiej pracy, co nas bardzo cieszy. W szatni panuje dobra atmosfera no i zdrowa rywalizacja, co jest kluczowe, żebyśmy mogli rozwijać się jako drużyna.
Redakcja: Niewątpliwie, macie za sobą bardzo udany początek sezonu. 18 punktów w 7 meczach i pozycja lidera. Co stoi za dobrą dyspozycją biało-niebieskich?
Waldemar Warchoł: Myślę, że wszyscy jesteśmy pozytywnie zaskoczeni tym, jak wystartowaliśmy w rozgrywkach, a w sporcie nic tak nie napędza i nie scala zespołu jak zwycięstwa. Tych elementów, które złożyły się na naszą dyspozycję, jest kilka. Przede wszystkim jakość zawodników. Wszyscy w klubie dobrze wykonali swoją pracę w budowaniu drużyny, która ma walczyć w tym sezonie o ligowe punkty. Jakość zawodników to podstawa do tego, żebyśmy mogli poprawić organizację naszej gry i sposób, w jaki funkcjonujemy na boisku. Kluczem też jest odpowiednie nastawienie, co często podkreśla trener Dawid Szulczek. Mentalność i odpowiednie nastawienie pozwala dać z siebie więcej zawsze wtedy, kiedy w głowie słyszysz głos, że już nie dasz rady. No i oczywiście moja broszka, czyli przygotowanie fizyczne. Ale prawda jest taka, że w tym aspekcie przykładamy dużą wagę do intensywności treningu, czasu niezbędnego na optymalną regenerację i przygotowanie siłowe oraz prewencję, co pozwala nam ograniczyć ilość urazów zmęczeniowych i przeciążeniowych. To wszystko składa się na naszą dobrą dyspozycję i pozytywną atmosferę w zespole.
Redakcja: Jak organizacyjnie wyglądają treningi? Na czym głównie skupia się sztab #CharakternychWigier?
Waldemar Warchoł: Tak jak wspomniałem wcześniej, przykładamy dużą wagę do detali takich jak intensywność, czas przerw wypoczynkowych, pola gry i liczby zawodników, tak, żeby jak najlepiej odwzorować specyfikę wysiłku i zadań w poszczególnych sektorach boiska w czasie meczu. Dużą wagę przykładamy do aspektów dotyczących taktyki indywidualnej i zespołowej zarówno w kontekście naszego modelu gry, jak i przygotowania pod najbliższego rywala. Dobrze zorganizowany trening pozwala nam lepiej reagować na sytuacje, które mogą się wydarzyć w czasie treningu lub przed nim, a zawodnikom daje pewność, że robimy odpowiednie rzeczy, we właściwym czasie. Innym obszarem jest też praca około treningowa, czyli rozmowa z zawodnikami, kontrola tego, jak się regenerują i czują po treningach i ewentualne wsparcie, kiedy tego potrzebują. Staramy się zbierać jak najwięcej informacji od samych zawodników, bo oni najlepiej wiedzą czego im potrzeba, jak się czują i czy są w 100% gotowi na realizacje naszych pomysłów i założeń na treningu.
Redakcja: W ostatnich dniach na naszym Facebooku przedstawiliśmy Twoją nową książkę – „Gotowy do gry”. Skąd pomysł na tę lekturę?
Waldemar Warchoł: Można powiedzieć, że prace nad tą książką wystartowały w 2017 roku, kiedy zacząłem prowadzić szkolenia dla trenerów w zakresie przygotowania motorycznego. Na przestrzeni roku przejechałem praktycznie całą Polskę i spędziłem masę czasu na rozmowach z trenerami różnych dyscyplin sportowych na każdym poziomie od sportu amatorskiego i treningu dzieci oraz młodzieży, aż po sport zawodowy. Im więcej prowadziłem szkoleń, tym bardziej zauważałem brak w Polsce narzędzi, które szkoleniowcom pomagałyby na co dzień i w pewnym sensie systematyzowały całą wiedzę i nakreślały pewien kierunek działania trenerom. Brakuje fachowej literatury w języku polskim i prostego wyjaśnienia krok po kroku jak zorganizować trening, jak funkcjonuje organizm sportowca jak pracować nad poprawą sprawności. No i tak powstał „Gotowy do gry”. Materiału było tyle, że postanowiłem, że książką ukaże się w 3 częściach, które w kompleksowy sposób będą ogromnym wsparciem dla trenerów i samych sportowców. W poniedziałek premiera już 2 części i przygotowania do pracy nad ostatnią odsłoną.
Redakcja: W książce poruszasz również temat mentalności w sporcie. Jak wyglada to w przypadku piłkarzy suwalskich Wigier? Pozycja lidera wiąże się niewątpliwie z dużą presją. Drużyna radzi sobie z tym obciążeniem?
Waldemar Warchoł: Tak jak bez umiejętności czysto piłkarskich nie będziesz w stanie skutecznie realizować zadań taktycznych, tak bez odpowiedniego nastawienia i mentalności fightera nie będziesz umiał wygrywać ani uczyć się z porażek, kiedy Cię spotkają. Każdy z wielkich sportowców nienawidzi przegrywać i z każdego niepowodzenia wyciąga lekcje, bo chce stawać się lepszym. Zarówno ja, jak i trener Dawid przychodziliśmy do Suwałk z takim nastawieniem i od pierwszego dnia staraliśmy się zaszczepić takie podejście w szatni. Wymyśliliśmy też swoje hasło – „bez wymówek”, urozmaiciliśmy szatnię sentencjami, które mają nie tylko motywować do większego zaangażowania, ale też inspirować do stawania się lepszym. Oczywiście bardzo ważne było dla nas to przy budowaniu zespołu, żeby w szatni znalazło się jak najwięcej mocnych charakterów z mentalnością liderów, którzy w trudnych momentach zawszę będą nie tylko przewodzić, ale też pomagać podnieść się z kolan i walczyć mimo wszystko – bez wymówek. Mamy w szatni odpowiednią mieszankę młodości z doświadczeniem, zawodników ogranych na poziomie 1 ligi i Ekstraklasy, dużą świadomość i zdrową rywalizację. Jestem przekonany, że dopóki nie osiągniemy swojego celu, nikt nie odstawi nogi i nikt nie założy za wcześnie medalu na szyję.
Redakcja: Co jest najmocniejsza strona biało-niebieskich?
Waldemar Warchoł: Myślę, że kolektyw. Powoli stajemy się nie tylko zgranym zespołem, ale też sportową rodziną. Dbamy o to, żeby każdy w szatni czuł się potrzebny, doceniony i ważny. Oczywiście nie chcemy być przytułkiem dla wszystkich – na uznanie i docenienie, każdy, czy to my jako sztab, zawodnicy z wyjściowej 11 czy rezerwowi musi sobie zasłużyć, zaangażowaniem, determinacją i odpowiedzialnością za rodzinę, którą chcemy być w szatni i na boisku. Szczerość, zaangażowanie i odpowiedzialność – to nas jednoczy i jest naszym dopalaczem do dawania z siebie 100%.
Źródło: http://wigrysuwalki.eu/aktualnosci/warchol-przykladamy-duza-wage-do-detali/