Powracamy na zwycięska ścieżkę! Po ciekawym i pełnym emocji meczu wygrywamy 2:1 i zdobywamy trzy punkty w Siedlcach. Wygrana z Pogonią ma ogromne znaczenie, ponieważ pozwoliła nam awansować na czwarte miejsce w tabeli i potwierdza dobrą dyspozycję Skry w tym sezonie. Na listę strzelców wpisali się Mariusz Holik oraz Kamil Wojtyra.

Spotkanie w Siedlcach od pierwszych minut mogło się podobać. Obie drużyny postawiły na dość otwartą taktykę, dzięki czemu akcje szybko przenosiły się z jednego pola karnego w drugie. Skra już w 5. minucie mogła objąć prowadzenie. Kamil Wojtyra mógłby zapytać się bramkarza gospodarzy Mikołaja Smyłkę, w który róg posłać mu piłkę, gdyby lepiej opanował futbolówkę w polu karnym. Kolejna dobra okazja dla naszej drużyny miała miejsce w 24. minucie. Po mocnym uderzenie Radka Gołębiowskiego piłka spadła pod nogi Karola Noiszewskiego, ale ten niestety uderzył za lekko.

Nasza przewaga i kontrola nad meczem znalazła potwierdzenie w 31. minucie. Mariusz Holik wykazał się największym sprytem w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Piotrka Noconia, dostawił głowę i wyprowadził Skrę na prowadzenie. Po straconej bramce gospodarze nie mieli pomysłu na sforsowanie naszej defensywy. W 38. minucie byliśmy bliscy podwyższenia wyniku. Ponownie piłka spadła pod nogi Noiszewskiego i ponownie nasz zawodnik uderzył za lekko. Choć już mocniej niż w pierwszej próbie. Pogoń zagroziła bramce Mikołaja Biegańskiego dopiero w samej końcówce pierwszej części gry. Do szatni schodziliśmy jednak z prowadzeniem 1-0.

 

W drugiej połowie gospodarze zagrali ze zdecydowanie większym animuszem spychając nas do defensywy. W 54. minucie, jak i w kilku późniejszych sytuacjach mieliśmy szczęście, że Ishmael Baidoo nie miał najlepszego dnia i nie potrafił wykorzystać żadnej z sytuacji, nawet jak piłka spadała tuż pod jego nogi w polu karnym. Przetrwaliśmy kilkadziesiąt minut dominacji Pogoni i zepchnięcia nas do linii 30. metra i mniej więcej od 70. minuty minuty zaczęliśmy odnajdywać rytm z pierwszej części spotkania. W 73. minucie mogliśmy postawić kropkę nad „i”. Bardzo ładny, zespołowy kontratak strzałem zakończył Maciek Kazimierowicz. Niestety piłka poszybowała nad poprzeczką. W 84. minucie mieliśmy ogrom szczęścia, że festiwal naszych błędów nie zakończył się golem dla gospodarzy.

Minutę później Pogoń jednak dopięła swego. Piotr Pierzchała znalazł się sam na sam z pustą bramką. Takiej okazji nie mógł zmarnować, piłka po strzale odbiła się jeszcze od Holika i zatrzepotała w bramce. Kiedy wydawało się, że będziemy musieli do końca drżeć choćby o jeden punkt, szczęście uśmiechnęło się do naszej drużyny. W 88. minucie w ole karne Pogoni wpadł Kamil Wojtyra. Po jego strzale piłka odbiła się od słupka, przetoczyła wzdłuż linii bramkowej, odbiła się od drugiego słupka i mimo rozpaczliwej interwencji golkipera siedlczan przekroczyła linię bramkową. Wśród naszych zawodników i na ławce rezerwowych wybuchła euforia.

 

Po tym ciosie Pogoń już się nie podniosła. W doliczonym czasie gry mogliśmy jeszcze dobić rywali. W sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się wprowadzony w końcówce Daniel Pietraszkiewicz. Niestety minimalnie się pomylił i piłka przeleciała obok słupka. – Kiedy przegrywa się dwa razy z rzędu, to w człowieku jest złość i chce te punkty jak najszybciej nadrobić. Mieliśmy dziś też trochę szczęścia, bo piłka po uderzeniu Kamila odbiła się od dwóch słupków i dopiero wpadła do bramki. Czy pamiętam taką bramkę? Sam kiedyś taką strzeliłem. To był mój debiut w drugiej lidze. Po strzale Marcina Harasimowicza piłka odbiła się od dwóch słupków, zatrzymała się na linii, a ja ją dobiłem – wspominał po meczu uradowany trener Marek Gołębiewski.

Wygrana na bardzo trudnym terenie w Siedlcach pozwoliła awansować Skrze na czwarte miejsce w tabeli. Za tydzień czeka nas starcie z Olimpią Grudziądz. Początek meczu przy Loretańskiej o godzinie 13.00 w niedzielę (22.11).

Pogoń Siedlce – Skra Częstochowa 1:2 (0:1)

0-1 Mariusz Holik 31’ (po dośrodkowaniu Noconia)
1-1 Piotr Pierzchała 85’
1-2 Kamil Wojtyra 88’

Pogoń: Smyłek, Marciniec (Kozłowski II), Walków (Górski), Baidoo (Rymek), Olszewski (Przybecki), Pierzchała, Preuss, Wróblewski (Kostyk), Kozłowski, Brodziński Ż, Repka

Skra: Biegański, Mesjasz, Nocoń Ż (Warnecki), Brusiło, Gołębiowski (Pietraszkiewicz), Napora, Noiszewski (Kazimierowicz), Wojtyra Ż (Rogala), Niedbała (Zieliński), Olejnik, Holik)

Źródło:https://ks-skra.pl/2020/11/14/zdobywamy-siedlce-skra-wygrywa-z-pogonia/