Miałem częściowo usuniętą łękotkę i mikrozłamania chrząstki. Po tym urazie powrót na boisko miał zająć zdecydowanie krócej, ale po drodze pojawiły się różne komplikacje. Mimo to mam nadzieję, że już jest to za mnąZabieg wykonywał dr Białek ze Szpitala Specjalistycznego Pro-Familia pod którego stałą opieką przez ten cały czas byłem i który razem z naszymi trenerami i fizjoterapeutami postawił mnie na nogi – mówi Robert Trznadel, który od kilku miesięcy pauzuje z powodu kontuzji.

Robert Trznadel i dr Białek w Szpitalu Specjalistycznym Pro-Familia

W mocniejszym treningu jestem już od ok. 6 tygodni, a na boisku z drużyną 3,5 z małą przerwą po ściągnięciu płynu z kolana i podaniu osocza. Po zabiegach nie ma już śladu i jestem do dyspozycji, jeżeli chodzi o względy zdrowotne, ale na pewno nie w pełnym wymiarze czasowym. Czekam na decyzję sztabu odnośnie mojej osoby. Chciałbym wrócić już do rywalizacji w lidze i pomóc naszej drużynie w zdobywaniu kolejnych punktów – dodaje.

Po zerwanie mięśni skośnych brzucha wraca również Damian Michalik. Dynamicznego skrzydłowego, po licznych badaniach w Pro-Familii (rezonansie, USG, RTG dla rozpoznoznania urazu) i późniejszej diagnozie, czekał odpoczynek od aktywności fizycznej na pełne dwa tygodnie. Później przechodził zabiegi. W zeszłym tygodniu wrócił już do ćwiczenia wzmacniania mięśni brzucha, pracy na siłowni, czy biegania wprowadzającego, a – co ucieszy wielu kibiców Żurawi – od poniedziałku jest już w pełnym treningu z drużyną!

Jestem już do dyspozycji. Myślę, że już z Chojniczanka zagram – ile? Tego nie wiem, to pytanie do trenera – mówi z uśmiechem na ustach nasz zawodnik i dodaje – Najważniejsze, że nie czuję już żadnego bólu i mogę dać z siebie maksa!

Z takiego obrotu spraw z pewnością zadowolony jest nasz szkoleniowiec.

Obydwaj zawodnicy trenują już z zespołem i lada moment wrócą do gry – mówi Marcin Wołowiec, trener I drużyny Stali Rzeszów.

Damian jest bliżej powrotu i będzie w kadrze meczowej na mecz z Chojniczanką, a Robert, jak wszystko dobrze pójdzie, dołączy do zespołu na mecz z Sokołem Ostróda. Na pewno po takiej przerwie można dostrzec pewne braki w przygotowaniu fizycznym, ale z dnia na dzień wyglądają coraz lepiej. Mamy nadzieję, że pomogą nam zdobyć punkty jeszcze w tym roku – dodaje Wołowiec.