niedzielę 22 listopada 2020 r. o godzinie 19:00 na arenie w Lublinie rozpocznie się mecz miejscowego Motoru Hutnikiem.
Przypominamy bogatą historię wzajemnych potyczek tych dwóch drużyn.

Motor Lublin to jeden z najczęstszych przeciwników Hutnika w całej historii naszego klubu. Do tej pory drużyny z Lublina i Nowej Huty mierzyły się w oficjalnych spotkaniach 37 razy. Więcej razy Hutnik grał tylko z: Unią Tarnów (46 razy), Stalą Stalowa Wola (44) i Sandecją Nowy Sącz (42).
Bilans tych potyczek jest minimalnie korzystniejszy dla lublinian. Wygrali oni 14 spotkań, przy 12 zwycięstwach Hutnika i 11 remisach. Stosunek bramek 52:51 na korzyść Motoru. Wszystkie mecze do 1990 roku odbywały się w II lidze. W latach 1990-1992 cztery spotkania rozegrano w I lidze, w latach 2002-2007 grano w tzw. „starej” III lidze, a ostatnie trzy potyczki w obecnej III lidze.

Pierwszy mecz Hutnika z Motorem miał miejsce w sezonie 1965/1966. Na Suchych Stawach dwaj beniaminkowie II ligi stoczyli emocjonujący pojedynek. Mimo prowadzenia gości 2-1, hutnicy przechylili szalę na swoją korzyść i wygrali 3-2. Bramki dla Hutnika zdobywali Stanisław Śmiałek, Zygmunt Droździok i Edward Gajewski, a dla gości Witold Sokołowski Edward Widera. W wiosennym rewanżu był remis 1-1, a po kilku tygodniach okazało się, że lublinianie nie utrzymali się w II lidze.
25.09.1965 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 3-2 (1-1) Śmiałek 22, Droździok 70, Gajewski 73 – Sokołowski 41, Widera 55
28.05.1966 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 1-1 (0-1) Nowicki 52 – Golla 44
11.08.1968 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 2-1 (2-0) Sokołowski 20, Sadowski 40 (samob.) – Kowalczyk 85
22.03.1969 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 0-0
21.09.1969 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 1-0 (1-0) Ślusarek 30
31.05.1970 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 1-1 (0-1) Oryszko 46 – Stępkowski 25

20 września 1970 w Lublinie piłkarze Motoru udzielili hutnikom lekcji pokory. Niedawni podopieczni trenera Giergiela wygrali aż 4-1. „Przegrana Hutnika jest także osobistą porażką trenera Władysława Giergiela” – pisał Kurier Lubelski. Taktykę i pomysł gry miejscowych ustalał zbierający doświadczenia trener młodzieżowej kadry Polski Kazimierz Górski, zatrudniony w Lublinie miesiąc wcześniej jako konsultant.
20.09.1970 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 4-1 (2-0) Kamiński 7, Kaczewski 30 (k), 76, 89 – Płaszewski 74
30.05.1971 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 1-0 (0-0) Bon 74
26.09.1971 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 1-0 (1-0) Dworzecki 85
07.05.1972 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 2-0 (2-0) Płaszewski 14, Ankus 15
22.09.1973 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 1-0 (1-0) Chachuła 31
21.04.1974 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 0-0

Sezon 1979/1980 rozpoczął się od meczu beniaminka Hutnika z Motorem. Kibice opuszczali Suche Stawy rozczarowani. Hutnicy przegrali gładko 0-2, a przy lepszej skuteczności gości mogli polec jeszcze wyżej. Dwie bramki dla gości zdobył ich wielce zasłużony napastnik rodem z Kraśnika Andrzej Pop.
04.08.1979 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 0-2 (0-2) Pop 11, 33

Nie tylko wynik remisowy w wiosennym rewanżu, ale również okoliczności jego uzyskania były godne uznania. Po pół godzinie gry gospodarze prowadzili 3-0. Po bramkach zdobytych przez SkoniecznegoWiatera Lorenca, 15-tysięczna widownia była pewna zdecydowanego triumfu swoich pupilów. Po przerwie do głosu doszli hutnicy. W 75 minucie wprowadzony do gry 2 minuty wcześniej Leszek Przybyłowski minął Kalinowskiego, podał do Leszka Wrony, a ten uzyskał pierwszą bramkę. Po chwili silnie z dystansu strzelił Stanisław Kruszec, a odbitą przez bramkarza piłkę do bramki skierował Bogdan Sysło. Wynik ustalił w 83 minucie Wrona, który przedłużył lot piłki silnie uderzonej przez Jana Karasia. Hutnicy w 7 minut poskromili rozpędzonego lidera!
16.03.1980 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 3-3 (3-0) Skonieczny 10, Wiater 24, Lorenc 26 – Wrona 75, 83, Sysło 77
26.09.1982 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 1-1 (0-0) Kudyba 63 – Tyrka 49
08.05.1983 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 2-3 (1-3) Putek 19, Tyrka 74 – Pop 4, Kudyba 16, Dębiński 28

Były trener Motoru, a w 1987 roku Hutnika Lesław Ćmikiewicz był zadowolony z punktu wywalczonego na boisku niedawnego pierwszoligowca. Trzy minuty przed końcem po dośrodkowaniu Krzysztofa Kasztelana wyróżniający się gracz Hutnika Jacek Gierek silną główką doprowadził do wyrównania. Akcję łódzkiego duetu red. Malinowski w „GNH” określił mianem filmowej. Remis był wynikiem bardzo szczęśliwym dla krakowian w szeregach, których zadebiutował Kazimierz Węgrzyn. Nie był to debiut udany gdyż to właśnie po kiksie Kazka bramkę dla Motoru uzyskał Kudyba. Trenerem Motoru był w tym czasie niejaki Zbigniew Bartnik.
29.08.1987 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 1-1 (1-0) Kudyba 18 – Gierek 87

W rewanżu hutnicy wreszcie zaprezentowali znakomitą skuteczność wykorzystując niemal wszystkie okazje. Już w 8 minucie Leszek Kraczkiewicz wykorzystał dokładne podanie Wiesława Dybczaka. Trzy minuty później było już 2-0 po strzale Kasztelana. Trzy minuty po pauzie sfaulowany w polu karnym został Dybczak, a jedenastkę wykorzystał Antoni Kot. Wynik meczu w końcówce ustalił Kraczkiewicz. Goście w niczym nie przypominali niedawnego pierwszoligowca. Było to pierwsze w historii zwycięstwo za trzy punkty w wykonaniu Hutnika. W meczu tym zadebiutował 17-letni Mirosław Waligóra.
02.04.1988 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 4-0 (2-0) Kraczkiewicz 8, 83, Kasztelan 11, Kot 49 (k)
03.09.1988 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 1-1 (1-1) Gładysiewicz 7 – Sermak 18

W czasie, gdy Hutnik i Motor walczyły o drugoligowe punkty na stadionie Hillsborough Sheffield rozgrywała się jedna z największych tragedii w historii piłki nożnej. Podczas półfinałowego meczu Pucharu Anglii Liverpool – Nottingham doszło do przeludnienia trybun na sektorze The Reds. W efekcie tego zostało zaduszonych lub zadeptanych 96 osób. Futbolowy świat pogrążył się w żałobie. Słynący z pasji do futbolu z Wysp spiker Hutnika Włodzimierz Huk tym razem zamiast wyników miał do przekazania tragiczne informacje.
15.04.1989 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 0-0

Początek pierwszego meczu między tymi zespołami w ekstraklasie nie zapowiadał wysokiej wygranej gości. Jednak w 36 minucie Waligóra odebrał piłkę podającym ją sobie w polu karnym obrońcom Motoru i po raz pierwszy pokonał Opolskiego. Po chwili Waligóra strzelił silnie na bramkę lublinian, piłkę odbił bramkarz, ale przy dobitce Andrzeja Sermaka nie miał nic do powiedzenia. Po przerwie w ciągu dwóch minut na listę strzelców wpisał się debiutujący w ekstraklasie Kasperczyk. W bramce krakowian zabrakło kontuzjowanego Krzysztofa Tyrpy co sprawiło, że zadebiutował Dariusz Dębosz, który nie miał zbyt wiele pracy. W zwycięskiej drużynie najwyższą notę otrzymał znakomicie dysponowany Waligóra, który strzelił swoją 10 bramkę w sezonie. Wieczorem wszyscy zawodnicy i sztab szkoleniowy prosto z meczu udali się do Wróblowic na weselne przyjęcie Krzysztofa Popczyńskiego – kolegi z zespołu.
27.10.1990 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 0-4 (0-2) Waligóra 36, Sermak 39, Kasperczyk 46, 47
08.06.1991 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 2-4 (2-2) Koźmiński 25, Wesołowski 29 (w) – Brzeszczyński 16, Wójtowicz 20, Grzesiak 66, 77
26.10.1991 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 1-2 (1-1) Waligóra 15 – Grzesiak 35, 47

W środę 3 czerwca 1992 roku w Lublinie odbył się bezpośredni pojedynek dwóch zagrożonych spadkiem drużyn. Wynik w 8 minucie otworzył Banaszek. W 30 minucie reprezentant Polski Leszek Pisz zanotował stratę na rzecz Krzysztofa Bukalskiego. Ten idealnie obsłużył Kasperczyka i było 1-1. W 52 minucie akcję w stylu Diego Maradony z meczu z Anglią na meksykańskim mundialu przeprowadził Mirosław Waligóra. Przejął piłkę na środku boiska, objechał slalomem połowę lubelskiej drużyny, wyciągnął z bramki Opolskiego i nieuchronnie strzelił do siatki. Niewykorzystane sytuacje zemściły się na Hutniku w 81 minucie. Waligóra niefortunnie wycofał piłkę do tyłu, przejął ją Banaszek, którego podciął Tyrpa. Golkiper Hutnika otrzymał czerwoną kartkę, trener Buliński wprowadził rezerwowego Siergieja Szypowskiego za Kasperczyka. Cała przerwa trwała dobre 3 minuty, jednak Leszek Pisz wytrzymał ogromną presję i pewnie wyrównał. Kilka tygodni później Motor opuścił szeregi ekstraklasy, a Hutnik mając dwa punkty więcej utrzymał się w niej.
03.06.1992 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 2-2 (1-1) Banaszek 8, L.Pisz 84 (k) – Kasperczyk 30, Waligóra 52

Po 10 latach przerwy obydwa zespoły znów spotkały się, lecz tym razem tylko w III lidze.
15.09.2002 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 0-1 (0-0) Makuch 82

W wiosennym rewanżu sezonu 2002/2003 kibice Hutnika zaprezentowali efektowną oprawę, a także przez 90 minut wspierali swoją drużynę kulturalnym, gorącym dopingiem. Takiego wsparcia piłkarze Hutnika nie mieli od lat, a może nawet nigdy w swej historii… pisał red. Filipiuk w „Dzienniku Polskim”.
03.05.2003 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 2-0 (1-0) Jasiak 25, Madejski 87

Po dwóch sromotnych porażkach hutnicy nareszcie wygrali. Ponadto po raz pierwszy w sezonie nie stracili bramki. Na pochwały zasłużyli też ultrasi Hutnika spod znaku GT’02, którzy zaprezentowali pokaz kulturalnego dopingu, z efektami świetlnymi w roli głównej. Oby było podobnie jak po wiosennym zwycięstwie nad Motorem, oby chłopcy się odblokowali i zaczęli wygrywać – cieszył się trener Kasperczyk.
18.10.2003 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 2-0 (0-0) Kwieciński 50, Pasionek 75 (k)
23.05.2004 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 2-1 (1-0) Popławski 17, Nowak 74 – Madejski 90

Po siedmiu meczach bez zwycięstwa papierowy faworyt do awansu przełamał niemoc i wygrał mecz. Hutnicy uczynili to pomimo braku wsparcia własnych kibiców. Ostatnie słabe występy, niezrozumiały brak zaangażowania piłkarzy oraz pogłoski mówiące o tym, że niektórzy z nich obstawiają własne mecze u bukmacherów zrobiły swoje. Tym razem doping nie był prowadzony, a na płocie zawisły jedynie wymowne transparenty: Na doping trzeba zasłużyć! Hutnik to my!!! Wdzięczność, szacunek, zaangażowanie pojęcia wam nieznane. W sobotnim spotkaniu w Hutniku zadebiutowało dwóch kolejnych juniorów. Po Piotrze Antasie, zaszczytu tego doświadczyli dwaj następni: 17-letni Michał Pazdan i o rok młodszy, zapraszany już na testy do Aston Villi, Grzegorz Goncerz. Obaj zagrali zaledwie przez parę minut, ale już wróżono im świetlaną przyszłość. Co ciekawe mecz sędziował przekupiony przez gości sędzia. Tym razem przekręt się nie udał…
06.11.2004 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 2-1 (0-0) Stanula 68, Kołodziej 76 (k) – Zajączkowski 90 (w)

Przedostatni mecz Hutnika w sezonie 2004/05 został sprzedany przez ośmiu piłkarzy i dwóch trenerów klubu z Suchych Stawów. Przed meczem doszło do spotkania piłkarza Motoru Roberta Ch. (to oczywiście pierwsza litera nazwiska) z zawodnikiem Hutnika Grzegorzem Jasiakiem, podczas którego złożono ofertę korupcyjną. Ze strony Hutnika mecz sprzedali: Jasiak, Kołodziej, Kwieciński, Madejski, Pasionek, Stanula, Sotnicki i niegrający w nim Kępa, a także obydwaj szkoleniowcy Kasperczyk Wójs. Do podziału dostali 10 tysięcy złotych. Przed meczem trener Kasperczyk mówił: Wygrana z Motorem przynosi nie tylko splendor, można na niej podwójnie zyskać… Po meczu stwierdził: W Lublinie moi zawodnicy zagrali słabo, bez motywacji… Sprawa korupcji w tym meczu ujrzała światło dzienne w grudniu 2009 roku. Kilka tygodni później na łamach prasy ówczesny trener Podbeskidzia Bielsko Biała oświadczył: Sprzedany mecz z Motorem Lublin był dla mnie jak wrzód. Przeciąłem go, zgłosiłem się do prokuratury, a to, co się teraz dzieje wokół tej sprawy, jest moją pokutą… Przepraszam te osoby, dla których piłka to coś więcej niż mecz w telewizji. Takich, dla których jest jak religia. Przepraszam prawdziwych, wiernych kibiców Hutnika. Jest mi przed nimi wstyd. Przepraszam tych naprawdę uczciwych fanów. Ja mogę mieć pretensje tylko do siebie, ale jakoś to przeżyję. Życie nie kończy się na tej sprawie i płynie dalej. Żaden inny „bohater” afery korupcyjnej do dziś publicznie nie przeprosił kibiców za ten czyn…
04.06.2005 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 2-0 (0-0) Wójcik 53, Prędota 87
26.09.2005 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 4-3 (1-1) Nowak 21, 46, Popławski 56, 64 – Stolarz 11 (k), Dutka 85, Madejski 88 (w)

„Znokautowani”. Tytuł relacji z meczu Hutnik – Motor w „Dzienniku Polskim” mówił sam za siebie. Czuję się jak pięściarz, który dostał cztery bolesne ciosy i nie może się otrząsnąć – mówił po spotkaniu Robert Kasperczyk. Goście rozegrali znakomite zawody zarówno w ataku jak i w defensywie. Klasą dla siebie był 19-letni Kamil Stachyra, który w ciągu niespełna 20 minut skompletował klasycznego hattricka. W pierwszej połowie gospodarze mieli kilka okazji np. Michał Wiącek, który zmarnował sytuację sam na sam. Po przerwie ładnie z wolnego uderzał Piotr Madejski, ale Studziński był na posterunku. Z kolei Tadeusz Kaczor huknął tuż obok słupka. Kiedy wydawało się, że atakujący z animuszem hutnicy zaczną odrabiać straty czwartego gola zdobył Motor. Jeszcze Krzysztof Lipecki z karnego zmniejszył rozmiary porażki, ale na więcej nie pozwolili znakomicie dysponowani goście.
03.05.2006 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 1-4 (0-3) Lipecki 63 (k) – Stachyra 21, 34, 39, Prędota 60
26.08.2006 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 0-0
21.04.2007 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 1-3 (0-2) Pazdan 54 – Ljaszko 8, 27, Żmuda 71

W 2010 roku kryzys i widmo upadku dotknęło zarówno Hutnika, jak i Motor. Hutnik przetrwał dzięki inicjatywie kibiców, którzy odbudowali klub i wystartowali w IV lidze. Lublinianie ogłosili upadłość klubu, a następnie powołali nową spółkę akcyjną i na licencji Spartakusa Szarowola (beniaminka II ligi) grali w II lidze.
W sezonie 2018/2019 Hutnik rozegrał znakomity mecz w rundzie jesiennej i w obecności blisko 2,5 tysiąca kibiców pokonał na Suchych Stawach Motor 5-3, prowadząc już do przerwy 5-0! Oto skrot tego spotkania:

W wiosennym rewanżu hutnicy rozegrali niezły mecz, ale ulegli Motorowi 0-2.
15.09.2018 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 5-3 (5-0) Sobala 4, 29, 42, Gawęcki 19, Bienias 26 – Bonin 65, K. Nowak 74, 79.
20.04.2019 MOTOR – HUTNIK 2-0(1-0) Brzyski 22, Majewski 75.

Ostatni jesienny mecz pomiędzy Hutnikiem i Motorem przyniósł bezcenne zwycięstwo Hutnikowi 1-0. Sukces ten zapewnił awans naszej drużyny do I ligi z pierwszego miejsca w przerwanym przez pandemię sezonie III ligi. W międzyczasie przy zielonym stoliku awansowano też Motor, w skutek pokrętnej „interpretacji” regulaminu przez działaczy lubelskiego ZPN. Przypominamy bramkę Patryka Kołodzieja z tego spotkania:

19.10.2019 HUTNIK – MOTOR 1-0 (0-0) Kołodziej 86.

W niedzielny wieczór kolejne elektryzujące spotkanie na linii Nowa Huta – Lublin.

Źródło:http://www.nh2010.pl/czytaj/newsroom/6505,Hutnik—Motor-po-raz-38.html