Mecz pełen podtekstów i dodatkowych smaczków. Nie sposób powiedzieć inaczej o najbliższym starciu naszej drużyny z Hutnikiem Kraków. Oba zespoły spotkają się po raz pierwszy od pamiętnego zakończonego poprzedniego sezonu.

Przypomnijmy, że żółto-biało-niebiescy rywalizowali z Hutnikiem w ubiegłej kampanii na poziomie III ligi. Z uwagi na sytuację epidemiologiczną zmagania zostały zakończone po pierwszej serii gier rundy wiosennej. W tamtym okresie nasz zespół i piłkarze z Nowej Huty mieli taką samą ilość punktów.

Decyzją prowadzącego rozgrywki Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, z pierwszego miejsca w tabeli awansowali „Motorowcy”. Co prawda w bezpośredniej jesiennej potyczce górą był Hutnik, lecz lublinianie, z uwagi na przerwanie ligi, nie mogli się zrewanżować i mieli przy tym korzystniejszy bilans bramkowy w całym sezonie. Właśnie ten aspekt zadecydował o ostatecznym kształcie tabeli.

Krakowianie głośno wyrażali swoje niezadowolenie i odwoływali się od tej decyzji LZPN, aż do momentu, gdy w sprawie interweniował Polski Związek Piłki Nożnej, przyznając promocję także „Dumie Nowej Huty”. Chociaż cały spór został rozwiązany z korzyścią dla obu stron, to można się spodziewać, że biało-błękitno-niebiescy będą szczególnie zmotywowani na spotkanie w Lublinie. Zwłaszcza że krakowscy kibice… zadeklarowali zrzutkę na premię dla piłkarzy w przypadku korzystnego wyniku.

– Hutnik bardzo mocno „rozdmuchał” wtedy całą sytuację – mówi Kamil Kumoch, pomocnik naszego zespołu. – Krakowianie będą chcieli udowodnić, że to oni zasłużyli na awans. To będzie dla nas wymagające spotkanie, chociaż będziemy grali u siebie – przekonuje.

Podopieczni Mirosława Hajdy również mają coś do udowodnienia. W poprzednim meczu z Hutnikiem przegrali na wyjeździe 0:1. Wtedy nie obyło się bez kontrowersji, więc nasi piłkarze z pewnością będą chcieli odbić sobie ten niekorzystny wynik oraz wszelkie wiosenne słowne ataki na lubelski klub ze strony krakowian.

– Nie zagraliśmy wtedy swojego najlepszego meczu. Mimo wszystko stworzyliśmy kilka dobrych sytuacji.  Sędzia, w tym spotkaniu nie uznał nam prawidłowo strzelonej bramki. To wypaczyło wynik spotkania. Myślę, że gdyby nie decyzja arbitra, to rozstrzygnięcie byłoby inne – dodaje Kamil Kumoch.

„Na papierze” to żółto-biało-niebiescy są obecnie lepsi. Nasz zespół zagra na Arenie Lublin, gdzie nie przegrał od dwóch spotkań i na pewno będzie chciał przedłużyć tę serię. Krakowianie natomiast na wyjazdach nie radzą sobie najlepiej. Do tej pory w delegacji przegrali siedem z ośmiu spotkań.

Hutnik z bilansem trzech zwycięstw, jednego remisu i dziewięciu porażek zajmuje aktualnie ostatnią lokatę w tabeli II Ligi. Podopieczni Leszka Janiczaka uzbierali 10 punktów, strzelili przy tym 17 goli, a stracili 31. Tym samym legitymują się najgorszym bilansem bramkowym w całej stawce.

Hutnika nie można jednak lekceważyć. W zespole z Małopolski warto zwrócić uwagę na postać Krzysztofa Świątka. Pomocnik „Dumy Nowej Huty” w 11 starciach trafił do siatki pięć razy, co czyni go najlepszym strzelcem swojego zespołu. W szeregach drużyny z Krakowa można znaleźć także graczy z naszego regionu. Obrońca Bartosz Tetych ma za sobą grę w Tomasovii Tomaszów Lubelski i w Wiśle Puławy. Natomiast pomocnik Mateusz Ozimek to wychowanek Widoku Lublin, który w poprzednich dwóch sezonach występował w Avii Świdnik. Kibice z Lubelszczyzny mogą także pamiętać Dawida Smuga, który w latach 2016-2018 był zawodnikiem Górnika Łęczna. Półroczny pobyt w ekipie zielono-czarnych ma na swoim koncie również Kacper Jodłowski. Ten 21-letni pomocnik zanotował osiem meczów dla łęczyńskiego klubu w 2019 roku.

– Nie chce mówić, że jesteśmy faworytami, bo moim zdaniem to niebezpieczne stwierdzenie. Jednak czujemy się mocni i chcemy udowodnić swoją wartość. Ostatnio mieliśmy trudniejszy czas, ciężko było nam o punkty. Wierzę, że w tym meczu pokażemy, że jesteśmy lepsi i to pomoże nam się piąć w tabeli – kończy 20-latek.

Czy nasza drużyna zdoła po raz pierwszy w obecnym sezonie wygrać po raz drugi z rzędu? Mamy nadzieję, że tak właśnie będzie i trzy punkty zostaną w Lublinie. Początek konfrontacji z Hutnikiem w niedzielę o godzinie 19:00. Transmisję z meczu przeprowadzi stacja TVP Sport.

Źródło:https://motorlublin.eu/2020/11/21/wreszcie-mamy-okazje-do-rewanzu/