W ostatnich dniach 2020 roku chcemy przypomnieć zawodników, którzy jeszcze niedawno grali w barwach Skry, a obecnie reprezentują barwy innych klubów. W sylwestra czas na Daniela Rumina – napastnika, który zdobył dla nas mnóstwo bramek, a obecnie rywalizuje na boiskach Fortuna 1. Ligi w barwach GKS-u Jastrzębie.

Rozmawiamy Daniel tuż przed końcem 2020 roku. Ty przed obecnym sezonem, w ślad za trenerem Pawłem Ścieburą przeniosłeś się do I-ligowego GKS-u Jastrzębie. Jest duża różnica pomiędzy drugą a pierwszą ligą? Po początkowych niepowodzeniach wydaje się, że uporaliście się z kryzysem i teraz może być tylko lepiej.
– Tak, zaraz po sezonie trener Ściebura zadzwonił do mnie i wyraził zainteresowanie moją osobą. Jeżeli chodzi o różnice no to na pewno jest różnica w pierwszej lidze, margines błędu jest na prawdę minimalny. Było to widać u nas w Jastrzębiu na początku sezonu gdzie graliśmy dobrze, ale przytrafiały nam się małe błędy, a przeciwnicy to wykorzystywali, na szczęście czas nam sprzyjał i końcówka rundy była już zdecydowanie lepsza niż początek. Jestem też pewny, że jeżeli dobrze przepracujemy zimowy okres przygotowawczy to runda rewanżowa będzie lepsza w naszym wykonaniu niż ta pierwsza.

Potencjał klubu wydaje się być bardzo duży i wydaje się, że za jakiś czas drużyna może bić się nawet o ekstraklasę. Jak to widzisz?
– Potencjał w kadrze jest duży, natomiast potrzebny jest czas abyśmy się zgrali i zaczęli grać jeszcze lepiej.

Jak ci się żyje w Jastrzębiu? Przeprowadzałeś się?
– Odkąd trafiłem do GKS-u Katowice, czyli w 2018 roku mieszkam w Katowicach, dobrze się czuje w tym miejscu, mam blisko do domu jak i do klubu. Tak więc obecnie nie mieszkam w Jastrzębiu, tylko dojeżdżam na mecze i treningi.

Z racji, ze jesteśmy krótko po świętach, nie mogę nie zapytać czy przy świątecznym stole był czas na tematy piłkarskie?
– Tak, przy stole wigilijnym zawsze znajdzie się czas na rozmowę o piłce, jest to coś czym większość z nas żyje, śledzi, obserwuje. Życzenia oczywiście składałem obecnym, jak i byłym kolegom, przede wszystkim życzyłem im zdrowia, które w obecnych czasach jest najważniejsze.

A czego Daniel życzyłbyś kibicom Skry?
– Kibicom Skry życzę oczywiście również dużo zdrowia, ale równie mocno życzę awansu Skry do pierwszej ligi. W tej rundzie chłopaki pokazali, że są w stanie powalczyć o awans i życzę im tego z całego serca.

Jakie plany na sylwestra i cele na 2021 rok?
– Sylwestra spędzę w domu z moją narzeczoną Paulą oraz pieskiem Isco. Celów na nowy rok jest dużo, ale mogę zdradzić tyle, że jednym z nich jest zakończenie sezonu jak najwyżej w tabeli z drużyną Jastrzębia.

Rozmawiał Mariusz Rajek