Sokół Ostróda – Olimpia Elbląg (3 kwietnia, sobota, 12:00)

Olimpia już od pięciu spotkań nie jest w stanie wygrać meczu, w dodatku w ostatnich 3. z 5. starć elblążanie otrzymywali od arbitra karę w postaci czerwonej kartki. Sokół za to powrócił na zwycięskie tory – do tego ostródzianie u siebie tracą niewiele goli w pierwszej połowie, dlatego szybka bramka dla Sokoła powinna dać pozytywny rezultat do przerwy i lepszą pozycję wyjściową przed drugą częścią gry.

Lech II Poznań – Pogoń Siedlce (3 kwietnia, sobota, 12:00)

Drugie spotkanie w sobotnie południe rozpoczniemy w Poznaniu. W ostatnich 5. meczach poznaniacy tracili średnio 1.6 gola co spotkanie. Trudno powiedzieć, czy Pogoń to wykorzysta, jednak na wyjazdach siedlczanie strzelają 1.2 bramki co mecz tylko w drugiej połowie. Co ciekawe, w 3. poprzednich spotkaniach pomiędzy tymi zespołami Lech strzelał co najmniej jedną bramkę.

Chojniczanka Chojnice – Skra Częstochowa (3 kwietnia, sobota, 12:15)

Już od 9. kolejek z rzędu niepokonani pozostają chojniczanie. Częstochowianie jednak tej wiosny również nie przegrali jeszcze meczu. Gospodarze jednak w ostatnim czasie dobrze organizują się w defensywie – już przez 3. kolejne spotkania udawało im się zachować czyste konto. Skra, która na wyjazdach zdobywa 1.40 gola na mecz może mieć zatem małe problemy z przebiciem się przez blok defensywny  rywala.

 

Motor Lublin – Śląsk II Wrocław (3 kwietnia, sobota, 15:15)

Zespół Śląska ostatnim zwycięstwem zakończył słabszy okres. Było to pierwsze zwycięstwo drużyny w tym roku – drużyny, która straciła w tych spotkaniach średnio tylko 1 gola na mecz. W 4. z 5. meczów wiosennych wrocławian padało mniej, niż 2.5 gola. Jeśli zaś chodzi o Motor, lublinianie cały czas poważnie liczą się w grze o baraże – strata do 6. Stali wynosi 5 „oczek”, a Motor ma o jeden mecz rozegrany mniej od sporej części rywali.

GKS Katowice – Olimpia Grudziądz (3 kwietnia, sobota, 17:00)

Historia pojedynków GKS-u i Olimpii jest bardzo długa. Fakt jednak, że grudziądzanie nie są w stanie pokonać katowiczan już od 2016 roku. Poprzednie 5. pojedynków kończyło się 4. zwycięstwami GKS-u i jednym remisem. Katowiczanie zdobywali średnio 1.8 bramki na spotkanie, jednak tylko raz zobaczyliśmy więcej, niż 2.5 gola w meczu.

Wigry Suwałki – KKS Kalisz (3 kwietnia, sobota, 18:00)

Na koniec dnia Wigry zmierzą się z również walczącym o baraże KKS-em. Kaliszanie w ostatnim czasie mają jednak spore problemy w defensywie, już przez 4 kolejne spotkania z rzędu nie udało im się zachować czystego konta. Suwałczanie na własnym boisku strzelają jednak niewiele ponad 1 gola na mecz, w dodatku udało im się wygrać ledwie jedno domowe starcie z poprzednich 5., jakie przyszło im rozegrać. Dla KKS-u nic nie jest zatem przesądzone.