Lech II Poznań, Olimpia Grudziądz, KKS Kalisz – tylko te 3 drużyny nie strzelały gola w tej kolejce eWinner 2. Ligi. W sumie zobaczyliśmy 28 trafień ze strony 15. różnych zespołów. Jak zwykle trzeci szczebel rozgrywkowy nie zawiódł, nie tylko pod kątem ilości bramek, ale również emocji i niespodzianek.

Stal Rzeszów – Błękitni Stargard Szczeciński 2:2 (0:0)

Nie rzadko widujemy 4 gole po przerwie w jednym spotkaniu – jednak w przypadku eWinner 2. Ligi takich bramek jest naprawdę sporo, a mecz w Rzeszowie nie jest żadnym rekordzistą. Nie tak dawno temu w Ostródzie po przerwie zobaczyliśmy 5 trafień. Samo spotkanie było bardzo wyrównane, a obie ekipy ofensywnie nastawione. W efekcie zobaczyliśmy 13 celnych strzałów (łącznie), czerwoną kartkę dla piłkarza Stali, a także szaleńczy pościg gości, którzy wyrównali wynik meczu w 93. minucie spotkania.

Bytovia Bytów – Garbarnia Kraków 1:2 (1:0)

Kolejne 2. bramki po przerwie i zwycięstwo Garbarni, która odwróciła losy meczu. Wystarczyła do tego celność na poziomie zaledwie 21% oraz 66-procentowa skuteczność – bo krakowianie wykorzystali 2 z 3. celnych uderzeń. Poza tym mieliśmy do czynienia z niezwykle wyrównanym starciem, w którym arbiter pokazał aż 8 żółtych kartek.

Sokół Ostróda – Olimpia Elbląg 2:1 (0:0)

Po raz kolejny bramki strzelane były po przerwie – do puli goli zdobytych w drugich 45. minutach dopisujemy 3 trafienia. 2 z nich powędrowały na konto Sokoła, który nieco zdominował rywali. Ostródzianie pozwolili elblążanom na oddanie 2. celnych uderzeń, przez 59% czasu trwania spotkania utrzymywali się przy piłce. Otrzymali oni również dwa rzuty karne, jednak byli w stanie wykorzystać tylko 1, co nie przeszkodziło w wygraniu całego meczu.

Lech II Poznań – Pogoń Siedlce 0:2 (0:1)

Tym razem Pogoń podzieliła bramki między poszczególne połowy. Co ciekawe siedlczanie oddali tylko… 1 celny strzał na bramkę, a więc mniej, niż bramek w tym spotkaniu udało im się zdobyć. Wszystko dzięki samobójczemu trafieniu Kolejorza. Poznaniacy również nie dawali nazbyt często mylić się golkiperowi Pogoni. Choć zaliczyli 65-procentowe posiadanie, częściej atakowali, nie przekuło się to na końcowy rezultat tego pojedynku.

Chojniczanka Chojnice – Skra Częstochowa 1:3 (0:0)

Po raz drugi w tej kolejce mamy 4 bramki w drugiej połowie. Skra, choć przegrywała, była w stanie odwrócić losy tego spotkania. Wystarczyła skuteczność na poziomie 50%, podobnie prezentuje się celność częstochowian. W porównaniu z gospodarzami byli oni zwyczajnie o wiele bardziej skuteczni pod bramką rywala.

Hutnik Kraków – Znicz Pruszków 1:3 (1:1)

Hutnik przegrał spotkanie, w którym był ekipą nieco lepszą. Większe posiadanie piłki, o wiele więcej uderzeń, również tych celnych. Golkiper gości spisał się jednak na medal i obronił aż 7 z 8. strzałów zmierzających w bramkę. Sporo zobaczyliśmy rzutów rożnych – łącznie 15. Pruszkowianie otrzymali 2 rzuty karne, z których skorzystali. To one pogrążyły gospodarzy.

Motor Lublin – Śląsk II Wrocław 2:3 (0:2)

Kolejne starcie, które przyniosło nam wiele bramek, również po przerwie. Mecz był bardzo wyrównany, jednak częściej próbę strzelenia gola podejmowali wrocławianie. Goście wygrali ten mecz pomimo wszystkim przeciwnościom – w przeciwieństwie do rywali nie wykorzystali oni swojej szansy na gola po rzucie karnym, w dodatku mecz musieli kończyć w 10.

GKS Katowice – Olimpia Grudziądz 1:0 (0:0)

Kolejny gol w drugiej połowie, który dla GKS-u oznacza przedłużenie swojego prowadzenia w lidze. Gospodarze posiadali tylko minimalną przewagę, jeśli chodzi o posiadanie piłki, czy ilość wyprowadzonych akcji. Natomiast celne strzały to już zupełnie inna historia. GKS oddał takich uderzeń 7, goście – zaledwie jedno. Skuteczność katowiczan na poziomie 14%, choć bardzo niska, pozwoliła na skromne zwycięstwo.

Wigry Suwałki – KKS Kalisz 2:0 (0:0)

Kolejne 2 gole po przerwie zakończyły 25. kolejkę eWinner 2. Ligi – łącznie w drugich 45. minutach padły 22 bramki, co stanowi 78% całego dorobku łącznego wszystkich drużyn w minionej serii gier. Spotkanie w Suwałkach było bardzo wyrównane, w oczy rzuca się jednak statystyka rzutów rożnych. Tych kaliszanie wykonywali aż 13, przy tylko jednym takim stałym fragmencie dla Wigier. Poza tym suwałczanie byli zwyczajnie celniejsi (50% strzałów skierowanych w światło bramki i o wiele skuteczniejsi (66% celnych uderzeń zmienionych na gole).