Na meczach Olimpii nie ma nudy. Podobnie jak w meczu z rezerwami Lechea, tak i teraz, największe emocje czekały na nas w końcówce spotkania, jednak w tym wypadku zakończenie meczu było dla Związkowych szczęśliwe. Wydawało się już, że spotka nas powtórka z Kalisza, gdy gospodarze doprowadzili do wyrównania w doliczonym czasie gry, jednak kilkadziesiąt sekund później sprawy w swoje ręce wziął Yan Senkevich i uderzeniem z linii pola karnego dał swojej drużynie komplet punktów i zakończył ten mecz bramką oraz asystą. Dzięki wygranej Olimpijczycy wracają do strefy barażowej i meldują się na 5. lokacie z liczbą 18 punktów.