Krótka przerwa i druga liga wraca, aby przynieść ze sobą mnóstwo emocji. Środę – właściwie od rana, do samego wieczora, spędzimy czekając na kolejne bramki ze strony piłkarzy drugoligowych zespołów. Spójrzmy zatem, co czeka nas w 30. kolejce eWinner 2. Ligi.

Błękitni Stargard Szczeciński – Górnik Polkowice (28 kwietnia, środa, 13:00)

Gospodarze w tym roku tracą sporo bramek – w poprzednich 7. meczach nie udało im się zachować czystego konta, natomiast w poprzednich 5. dawali sobie strzelić średnio po 2 gole co spotkanie. Górnik z drugiej strony celować będzie w 5. zwycięstwo z rzędu w drugiej lidze. Do tej pory obie drużyny mierzyły się ze sobą 3 razy, we wszystkich meczach obie strzelały gole, a w 66% przypadków arbiter pokazywał czerwoną kartkę.

Śląsk II Wrocław – Hutnik Kraków (28 kwietnia, środa, 15:00)

Hutnik kontynuuje marsz w górę tabeli, krakowianie wygrali 3 poprzednie spotkania ligowe pod rząd, tak samo, jak i 3 poprzednie mecze wyjazdowe. Wrocławianie natomiast w ostatnich 3 meczach trzykrotnie doznawali porażki, średnio tracąc ponad 4.6 gola na mecz… Choć Hutnik na przestrzeni tego sezonu nie strzelał wiele, obecna forma obrońców Śląska wskazuje na to, że możemy spodziewać się wielu trafień – wszak jesienią padło aż 7 bramek.

Skra Częstochowa – Lech II Poznań (28 kwietnia, środa, 15:00)

Choć Lech i Skra znajdują się na zupełnie innych końcach tabeli, poznaniacy nie będą startować ze straconej pozycji. W poprzednich (trzech) pojedynkach ze Skrą rezerwy Kolejorza ani razu nie przegrywały – mało tego, Skra nie zdobyła nawet jednego gola przeciwko poznaniakom. W poprzednich pięciu meczach goście tracili jednak średnio aż 2.4 co starcie, więc tym razem częstochowianie mają spore szansę na przełamanie złej passy.

Olimpia Elbląg – Pogoń Siedlce (28 kwietnia, środa, 15:00)

Poprzednie 5 spotkań Olimpii z Pogonią nie zawsze kończyło się zwycięstwem tych pierwszych, jednak we wszystkich tych meczach elblążanie zdobywali bramki – średnio 1.4 co starcie przeciwko siedlczanom. Na własnym stadionie gospodarze są szczególnie groźni w pierwszych połowach, w 14. pojedynkach domowych tylko raz schodzili na przerwę z deficytem bramkowym.

Znicz Pruszków – Olimpia Grudziądz (28 kwietnia, środa, 15:30)

Pruszkowianie serię porażek obrócili w passę spotkań bez porażki. W sumie już od 5. meczów z rzędu pozostają oni niepokonani. Inaczej ma się zespół gości, bo grudziądzanie doznali 4. porażek, jedna po drugiej, przegrywając w tym sezonie 50% wszystkich wyjazdowych spotkań. Do tego w poprzednich 5. pojedynkach tracili średnio 1.6 gola co spotkanie.

Wigry Suwałki – Stal Rzeszów (28 kwietnia, środa, 16:15)

Zarówno Wigry, jak i Stal, w ostatnim czasie wystrzeliły z formą. Rzeszowianie niczym silny magnes przyciągają gole. W poprzednich 5. spotkaniach drużyny z Rzeszowa padało średnio po 6 goli na spotkanie! W dodatku we wszystkich tych meczach bramki strzelały obie drużyny. Trudno jednak przewidzieć, ile goli zobaczymy w Suwałkach, bo w 89% meczów Wigier nie padały więcej, niż 3 bramki.

Garbarnia Kraków – GKS Katowice (28 kwietnia, środa, 17:00)

GKS goni fotel lidera – jako jedna z 3. drużyn w eWinner 2. Lidze nie zremisował jeszcze żadnego wyjazdowego meczu. 9 z 12. spotkań na wyjeździe katowiczanie wygrali. Garbarnia natomiast w ostatnim czasie gra coraz lepiej, krakowianie wygrali 4 z 5. poprzednich meczów. Tracą jednak sporo bramek, w ostatnich 7. spotkaniach ani razu nie potrafili zachować czystego konta, co GieKSa powinna być w stanie wykorzystać, strzelając gola, albo dwa.

KKS 1925 Kalisz – Sokół Ostróda (28 kwietnia, środa, 18:00)

Ponad 1.76 gola co mecz wyjazdowy tracą ostródzianie. Sokół w drugiej lidze z pewnością nie zasłynął szczególnie szczelną defensywą – ostatni raz czyste konto ekipa z Ostródy zachowała 12 ligowych kolejek temu. Z drugiej strony KKS strzela bardzo nieregularnie – w poprzednich 5. meczach u siebie gospodarze zdobywali średnio po 0.6 gola co pojedynek domowy, co nie jest dobrym prognostykiem przed tym starciem.

Motor Lublin – Chojniczanka Chojnice (28 kwietnia, środa, 18:00)

Rundę zakończymy w Lublinie. Jesienią chojniczanie kończyli mecz w 9., jednak udało im się wywalczyć bezbramkowy remis. Motor w tym roku radzi sobie raczej przeciętnie, zespół zdołał uzyskać tylko 40% wszystkich możliwych do zdobycia punktów, głównie dzięki lepszemu wejściu w rundę wiosenną. Chojniczanka poprawiła jednak swoją dyspozycję na wyjazdach, w poprzednich 5. meczach poza swoim obiektem czterokrotnie zespół z Chojnic wygrywał.