Pociąg o nazwie „eWinner 2. Liga” nie zatrzymuje się. Wręcz przeciwnie – pędzi, aby dostarczyć nam kolejnych, niezapomnianych wrażeń. Tym razem w środku tygodnia, bo w środę, zmierzy się ze sobą 18 drugoligowych ekip. Warto zatem zarezerwować sobie środowe popołudnie oraz wieczór, aby nie uciekła nam żadna bramka.

Skra Częstochowa – Znicz Pruszków (19 maj, środa, 15:00)

  1. rundę rozpoczniemy w Częstochowie. Skra, po serii 9. spotkań bez zwycięstwa w końcu „wypadła” ze strefy barażowej. Patrząc z innej strony, ciekawie prezentują się pojedynki bezpośrednie obu zespołów. W 5. meczach między tymi zespołami średnio padały po 4 bramki na spotkanie, a pruszkowianie za każdym razem dawali sobie strzelić co najmniej jednego gola.

Wigry Suwałki – Lech II Poznań (19 maj, środa, 16:00)

Rezerwy „Kolejorza” w ostatnim czasie radzą sobie coraz lepiej. Teraz, już po zakończeniu sezonu ekstraklasy, wzmocnić je mogą piłkarze pierwszej drużyny. Wszystko, aby tylko zapobiec spadkowi swojej ekipy. Poznaniacy nie odnieśli porażki już od 5. kolejnych rund eWinner 2. Ligi, a 4. poprzednich spotkaniach nie stracili nawet jednego gola. W tym sezonie przegrali oni jednak 66% wszystkich wyjazdowych spotkań

Śląsk II Wrocław – Pogoń Siedlce (19 maj, środa, 16:00)

Siedlczanie wciąż nie mogą być pewni utrzymania. Tym bardziej, że w ostatnim czasie nie radzą sobie najlepiej – zespół nie wygrał żadnego spotkania ligowego już od 5. kolejek z rzędu. Z drugiej jednak strony wrocławianie na swoim bosku zdobywają tylko 36% wszystkich goli, natomiast niemalże 25% wszystkich straconych bramek dali sobie oni strzelić w spotkaniach we Wrocławiu, jedynie w drugich połowach, w których są szczególnie narażeni na ataki rywali.

Błękitni Stargard Szczeciński – Olimpia Elbląg (19 maj, środa, 17:00)

To kolejne starcie, w którym gospodarze powalczą z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Olimpia wygrała zaledwie jedno z 5. poprzednich spotkań przeciwko Błękitnym, w dodatku we wszystkich tych meczach traciła gole jako pierwsza. Mało tego – elblążanie po raz ostatni na wyjeździe wygrali 2 grudnia poprzedniego roku, co oznacza, że przez 8 kolejnych pojedynków wyjazdowych nie byli w stanie wywalczyć pełnej puli. W sumie Olimpia wygrała zaledwie 2 z 15. starć rozegranych poza Elblągiem.

Garbarnia Kraków – Olimpia Grudziądz (19 maj, środa, 17:00)

Mało kto spodziewał się tak dobrej formy po Garbanii. A jednak krakowianie, którzy po rundzie jesiennej zajmowali 10. miejsce, pną się w górę tabeli. Jesienią Olimpia uległa rywalom 1:2 na własnym stadionie, a i tym razem to gospodarze postawieni będą w roli faworyta. W końcu przegrali oni tylko 1 mecz spośród ostatnich 10., jakie przyszło im rozegrać. Nadzieją dla grudziądzan może być fakt, że krakowianie w 2021 roku czyste konto zachowują mniej więcej raz na 4.5 spotkania – solidna gra w defensywie powinna być zatem gwarancją co najmniej jednego punktu.

Motor Lublin – GKS Katowice (19 maj, środa, 18:00)

Katowiczanie w ostatnim czasie zawodzą – tylko 1 wygrany mecz w ostatnich 5. kolejkach, w których GieKSa średnio traciła 1.4 gola. Faktem jest jednak, że na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat Motor nie wygrał ani jednego pojedynku przeciwko GKS-owi i tylko w jednym spotkaniu nie tracił gola.

KKS 1925 Kalisz – Górnik Polkowice (19 maj, środa, 18:00)

Już 9. kolejnych rund trwa passa bez porażki Górnika Polkowice, który pędzi po awans na zaplecze ekstraklasy. Górnik na wyjazdach radzi sobie świetnie, szczególnie po przerwie – zespół przegrał zaledwie jedną z 15. drugich części gry. W dodatku polkowiczanie w meczach wyjazdowych stracili zaledwie 36% wszystkich bramek.

Bytovia Bytów – Hutnik Kraków (19 maj, środa, 18:00)

Bytovia jeszcze kilka tygodni temu nie musiała martwić się o utrzymanie. Ba, drużyna miała nawet szansę, aby powalczyć o baraże. Seria 9. meczów bez zwycięstwa, w tym aż 7. porażek sprawiła jednak, że bytowianie znaleźli się w strefie spadkowej. Tymczasem Hutnik w 2021 roku zdobył 88% możliwych do uzbierania punktów w meczach wyjazdowych, żadnego z nich nie przegrywając. Goście, którzy jesienią pokonali Bytovię w Krakowie, stawiani będą więc w roli faworyta.

Chojniczanka Chojnice – Sokół Ostróda (19 maj, środa, 19:30)

Kolejkę zakończymy meczem Chojniczanki. Zespół z Chojnic w 4. poprzednich meczach tracił bramki, jednak żadnego z tych spotkań nie przegrał. Poza tym gospodarze na swoim boisku tracą zaledwie 0.73 bramki co pojedynek domowy. Jeśli już, Sokół szansy na ugodzenie rywala powinien szukać w drugiej połowie – w tym sezonie na własnym obiekcie Chojniczanka ani razu nie przegrywała do przerwy.